Relacja z planu zdjęciowego do filmu NIEZŁOMNI
fot. Paulina Wądrzyk

Relacja z planu zdjęciowego do filmu NIEZŁOMNI

12.09.2013
Pierwsze dni września miały niebagatelne znaczenie dla członków Grupy Teatralnej „Czwarta Ściana”. Otóż, parę miesięcy wcześniej członkowie Stowarzyszenia Auschwitz Memento, Mirosław Krzyszkowski oraz Bogdan Wasztyl wystąpili z prośbą o wsparcie ich projektu filmowego, zatytułowanego „Niezłomni”, a co za tym idzie – zaangażowanie w niego kilku osób. Dla aktorów „Czwartej Ściany” była to ogromna szansa, aby zwiększyć swe doświadczenie i spróbować sił na odmiennym gruncie niż deski teatru, więc bez wahania przyjęli tę propozycję.

Pełnometrażowy, fabularyzowany dokument będzie opowieścią o żołnierzach „Sosienek”, jednego z najbardziej niezwykłych oddziałów Armii Krajowej. – Z zamiarem opowiedzenia tej historii nosiłem się od lat – mówi Bogdan Wasztyl. – „Sosienki” walczyły zbrojnie z niemieckim okupantem, niosły pomoc więźniom KL Auschwitz, przekazywały informacje o tym, co działo się w obozie, w końcu organizowały brawurowe ucieczki z obozu. Mam nadzieję, że tym filmem przywrócimy pamięci zbiorowej zapomnianych bohaterów.

– Zawsze staramy się w realizację projektów angażować środowiska lokalne – dodaje Paulina Wądrzyk, prezes Stowarzyszenia Auschwitz Memento. – Ponieważ tu trafiliśmy na doświadczone, obyte aktorsko i bardzo różnorodne środowisko Grupy Teatralnej „Czwarta Ściana”, autorzy filmu bardzo ambitnie nakreślili sceny fabularne. Tak ambitnie, iż wydawały się niemożliwe do zrealizowania. A jednak się udało.

Dni zdjęciowe na planie filmu dokumentalnego „Niezłomni” odbyły się w pierwszy weekend września. Zaangażowano w nie ponad sześćdziesiąt osób powiązanych z grupą teatralną. Do realizacji filmu idealnie nadały się pub Kancelaria w Oświęcimiu oraz dwa domy, znajdujące się w Brzeszczach-Borze. Każdy z poszczególnych dni zdjęciowych rozpoczynał się około godziny ósmej rano, kończąc późnym wieczorem.


W piątek rano, 6 września, wszystkie osoby, zaangażowane w poszczególne sceny, zjawiły się w oświęcimskim pubie Kancelaria, aby nagrać jedne z najbardziej brutalnych scen w filmie – przesłuchania Jana Wawrzyczka oraz Zofii Zdrowak przez SS-manów oraz UB-ków. Charakteryzatorka Stowarzyszenia Auschwitz Memento, Karolina Kosowicz, zaprezentowała niezwykłe umiejętności, diametralnie zmieniając twarze dwóch aktorów „Czwartej Ściany”, Grzegorza Budzińskiego i Anety Gawełek, aby zaprezentować skutki pobicia przez SS-manów, brawurowo odegranych przez członków Grupy Rekonstrukcji Historycznej  „21. Bayerisches Infanterie Regiment 17. Infanterie Division” z Nowego Targu oraz Grupy Rekonstrukcji Historycznej Batalionu Obrony Narodowej „Oświęcim”. Po kilkukrotnie powtarzanych ujęciach oraz sugestiach, dawanych aktorom przez niezwykle skrupulatnego w swej pracy operatora kamery, Michała Bożka, około godziny 14:00 plan zdjęciowy został przeniesiony do jednego z domów w Brzeszczach-Borze, który udostępnił filmowcom Stanisław Rochowiak (sam również wystąpił w filmie). Nagrano w nim nie tylko sceny szmuglowania mundurów żołnierskich czy pożywienia dla więźniów, ale także codzienne życie SS-manów i egzekucję jednego z więźniów.


Drugi dzień zdjęciowy rozpoczął się równie wcześnie jak poprzedni. Tym razem zapoczątkowało go nagranie bitwy oraz złożenie przysięgi przez Żyda Josefa Prima (odegranego przez Kamila Kubika) w bielańskim lesie, w pobliżu domu rodziny Chmielniaków, jednej z kwater „Sosienek” zwanej „Cygańskim Obozem”. Po kilku godzinach dokładnych ujęć, aktorzy wraz z ekipą ponownie przenieśli plan zdjęciowy do domu w Borze, gdzie nagrano między innymi aresztowanie Zofii Zdrowak, zabójstwo konfidenta (w postać tę wcielił się Adam Fajfer), czy moment przygotowań pożywienia dla więźniów. Po ciężkiej pracy na planie zdjęciowym, ksiądz Mirosław Wądrzyk (filmowy ojciec Zofii Zdrowak), odprawił Mszę św., po której zmęczeni, lecz usatysfakcjonowani kolejnym dniem na planie filmowym, aktorzy pojechali do domów, by odpocząć przed ostatnim dniem zdjęć.

W niedzielę, 8 września, praca na planie trwała od samego rana. W owym dniu nakręcono wysiedlenia okolicznych rodzin przez niemieckich żołnierzy, przekupienie SS-manów, by pracujący więźniowie mogli się posilić, aresztowanie rodziny Zdrowaków, zabicie Stanisława Furdyny, w którego postać wcielił się Aleksander Wądrzyk (warto ponownie wspomnieć o niesamowitych umiejętnościach charakteryzatorki, Karoliny Kosowicz, wspartych przez Elżbietę Lubańską, które wspólnie stworzyły wiele ran i blizn na ciele aktora Czwartej Ściany), a także ucieczkę więźniów oraz bitwę z SS-manami w lesie.

Pomimo wielu chwil, pełnych napięcia, nerwów i niepokoju o to, czy uda się wszystko zmieścić w tak niewielkim czasie, udało się w ciągu zaledwie trzech dni nagrać każdą zaplanowaną scenę. Nie byłoby to możliwe bez zdyscyplinowania każdej osoby, zaangażowanej w ów projekt, ale także bez umiejętności zarządzania całym projektem przez reżysera „Niezłomnych”, Mirosława Krzyszkowskiego oraz pomocy i cennych wskazówek producenta Bogdana Wasztyla. Nie można zapomnieć również o ogromnej pomocy jednej z aktorek Grupy Teatralnej, Doroty Firlej, która wsparła reżyserów w poszukiwaniach odpowiednich domów w Brzeszczach-Borze, a także odnalazła wiele niezbędnych rekwizytów do filmu oraz Janusza Hałata, który wystąpił w bardzo ważnych scenach, ale także pełnił funkcję kierownika planu. – Bez Janusza nie dalibyśmy rady. Tempo prac było ogromne, do tego mnogość aktorów, planów, rekwizytów… A on się w tym wszystkim orientował – mówi Zbigniew Klima, wiceprezes Stowarzyszenia Auschwitz Memento, który przygotowuje filmowy reportaż z planu.

Niezwykle przydatna była również znajomość owego okresu historycznego przez czuwającego nad zgodnością pewnych faktów Marcina Dziubka, prezesa Towarzystwa Miłośników Bielan, w ramach którego funkcjonuje wspomniana wcześniej GRH Batalionu Obrony Narodowej „Oświęcim”. Wszystkie, napięte do granic możliwości dni zdjęciowe, okazały się być świetną zabawą, a zarazem edukacją historyczną, owocną w skutkach, dodatkowo uwiecznioną na zdjęciach autorstwa Pauliny Wądrzyk oraz Karoliny Kosowicz. Teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na efekty owej ciężkiej pracy.

Aneta Gawełek
Zakładki / Prześlij innym
Polityka cookies | 2010 - 2017 © Grupa Teatralna Czwarta Ściana | projekt: Wdesk
Klik
Ten serwis, podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. | Polityka cookies